Działdowo.pl | Internetowy serwis informacyjny miasta Działdowa

Czwartek, 17.09.2026r.

Imieniny: Franciszka, Roberta, Justyny

Powrót powrót

Uroczysty odpust w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego i wprowadzenie relikwii błogosławionych księży Stefana Wincentego Frelichowskiego i Jerzego Popiełuszki

księżą podczas przy ołtarzu podczas uroczystej Mszy Świętej w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Działdowie

To była wyjątkowa i podniosła chwila dla wspólnoty parafialnej. W Kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Działdowie odbył się uroczysty odpust, który połączony był z niezwykle ważnym wydarzeniem, oficjalnym wprowadzeniem do świątyni relikwii dwóch wybitnych kapłanów i męczenników: błogosławionego księdza Stefana Wincentego Frelichowskiego i błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki. Uroczystości zgromadziły liczne grono wiernych, duchowieństwa oraz zaproszonych gości. Centralnym punktem wydarzenia była Eucharystia, której przewodniczył biskup Andrzej Suski. W wygłoszonym kazaniu ksiądz biskup nawiązał do tajemnicy Krzyża Świętego oraz drogi życia i męczeństwa błogosławionych księży, którzy na trwałe wpisali się w historię polskiego Kościoła. Ksiądz biskup przypomniał, że postawy błogosławionych kapłanów stanowią niezłomny fundament wiary, a ich wierność Ewangelii aż po najwyższą cenę życia jest drogowskazem dla nas wszystkich.

— Uroczystość Podwyższenia Krzyża Świętego ma dla naszej parafii wyjątkowy charakter. Gromadzimy się wokół Krzyża Chrystusa, przeżywając zarazem piękny moment wprowadzenia relikwii błogosławionych kapłanów — mówi proboszcz, ksiądz dziekan Stanisław Kadziński. — Obecność relikwii obu męczenników to dla naszej wspólnoty powód do radości oraz wielkie zobowiązanie. Przypominają oni, że wiara nie jest tylko słowem, lecz drogą potwierdzaną codziennym życiem, wiernością Bogu, odwagą i służbą drugiemu człowiekowi. A Krzyż, będący w centrum naszej świątyni, pozostaje także w centrum naszego życia i rodzin. Niech błogosławiony ksiądz Stefan Frelichowski umacnia harcerzy i wszystkich podejmujących służbę bliźniemu, a błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko przypomina o potrzebie wierności prawdzie, ludzkiej godności i odpowiedzialności za dobro wspólne. Niech Chrystus Ukrzyżowany i Zmartwychwstały błogosławi naszej parafii, a błogosławieni męczennicy niech orędują za nami.

Krzyż i Jezus stanowią jedno

— Czcimy Krzyż Pana Jezusa, opromieniony Jego Zmartwychwstaniem, a więc Krzyż Podwyższony i Zwycięski. Do czasów Chrystusa nikt Krzyża nie czcił. Wręcz przeciwnie, gardzono nim jako narzędziem kaźni dla złoczyńców, a ta pogarda przechodziła także na samą śmierć. Nie bez powodu święty Paweł Apostoł pisał, że w oczach Żydów krzyż jest zgorszeniem, a w oczach Greków głupstwem. Takie było powszechne przekonanie aż do czasów Chrystusa — mówił podczas kazania ksiądz biskup Andrzej Susuki. — Wszystko radykalnie zmieniło się jednak od dnia, kiedy Krzyż spoczął na ramionach Zbawiciela i gdy został do niego przybity. Odtąd Krzyż i Jezus stanowią jedno. Męka Jezusa przeszła na Krzyż, Jego krew uświęciła to drzewo, czyniąc je ołtarzem najświętszej ofiary za zbawienie świata. Od Wielkiego Piątku spotkanie z Krzyżem zawsze oznacza spotkanie z Jezusem. Wywyższenie Krzyża jest wywyższaniem Jezusa, a miłość do Krzyża jest miłością do Ukrzyżowanego. Od tamtego dnia ci wszyscy, którzy walczyli z Jezusem, usiłowali również usunąć Jego Krzyż. Poniżając Krzyż, poniżano Jezusa. Zrzucano Krzyże z wież kościelnych, obalano Krzyże przydrożne, zdejmowano je ze ścian mieszkań i budynków publicznych.

Krzyż jednoczy a nie dzieli

Krzyż, jako znak poświęcenia, miłości, przebaczenia, pokoju oraz zwycięstwa dobra nad złem, ludzi jednoczy, a nie dzieli. Nie jest więc prawdą, że obecność Krzyży w miejscach publicznych podzieliła nasze społeczeństwo. W rzeczywistości podziały rodzą się z postaw będących zaprzeczeniem wartości wyrażonych przez Krzyż, z nienawiści, egoizmu, walki politycznej dla własnej korzyści oraz ze światopoglądów usuwających Dekalog z życia człowieka i społeczeństwa.

Krzyża nikt jednak nie pokonał ani nie pokona, ponieważ nikt nie pokona Jezusa, który umarł, zmartwychwstał i żyje. On już przezwyciężył śmierć, rzucając światło na nasze życie i nieśmiertelność przez Ewangelię. Dlatego Jego Krzyż to nie martwe drzewo czy relikt przeszłości, ale wciąż owocujące drzewo życia, wyzwalające w nas najbardziej szlachetne postawy.

Pamiątka Bożej Miłości

Dla nas, Polaków, Krzyż zawsze był drogowskazem, wskazywał właściwy kierunek życia i chronił przed wynaturzeniami. Dlatego tyle go na polskiej ziemi, na wieżach kościołów, na rozstajnych drogach, na cmentarzach, w naszych mieszkaniach, szkołach i zakładach pracy. Każdy z tych krzyży ma swoją historię związaną z naszym życiem narodowym, rodzinnym i osobistym. Nade wszystko jest on jednak pamiątką Bożej Miłości, miłości cierpliwej i łaskawej, która podnosi człowieka ze zła i wydobywa z grzechu ku przyjaźni z Bogiem.

Jesteśmy chrześcijanami, czyli ludźmi Chrystusa. Oznacza to, że idziemy za Nim, stąpamy w Jego ślady i mamy udział nie tylko w Tajemnicach Radosnych i Chwalebnych, ale także w Bolesnych. Sam Jezus wzywa nas na tę drogę: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje”.

Nie chodzi tu o jakieś cierpiętnictwo. Pan Jezus nie lubował się w cierpieniu, przeciwnie, wzdragał się przed męką aż do krwawego potu. Z miłości do Ojca był jednak posłuszny Jego woli, powtarzając: „Ojcze, nie moja, ale Twoja niech się stanie wola”. Tego samego chce nas nauczyć, gdy dotykają nas życiowe trudności, autentycznej miłości, zaufania i uległości wobec Bożych planów. W cieniu Krzyża ukształtowała się nasza kultura i polski styl życia. Przy nim wyrastali obrońcy Ojczyzny i Święci. Wyrazem naszej pamięci o nich jest uroczystość wprowadzenia Relikwii dwóch niezłomnych kapłanów i męczenników za wiarę i ojczyznę, błogosławionego księdza Stefana Wincentego Frelichowskiego oraz błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki.

Błogosławieni męczennicy za wiarę

Błogosławiony ksiądz Stefan Wincenty Frelichowski urodził się 22 stycznia 1913 roku w Chełmży. W latach szkolnych związał się z harcerstwem, odnajdując radość w służbie drugiemu człowiekowi. W swoim dzienniczku duchowym wielokrotnie zapisywał: „Chcę być naprawdę harcerzem”, a później: „Chcę być naprawdę kapłanem”. Święcenia przyjął 14 marca 1937 roku. Na obrazku prymicyjnym umieścił prorocze słowa: „Przez Krzyż i cierpień wiele do chwały Zmartwychwstania”.

Gdy wybuchła wojna, jako wikariusz parafii pw. Najświętszej Marii Panny w Toruniu nie uciekł, bo jak mówił, pasterz nie porzuca owczarni, gdy nacierają wilki. Został aresztowany przez okupanta, co zapoczątkowało jego drogę krzyżową przez obozy: Stutthof, Gransdorf, Oranienburg, Sachsenhausen i Dachau. W 1945 roku, gdy w obozie w Dachau wybuchła epidemia tyfusu, ksiądz Frelichowski, mimo ostrzeżeń przyjaciół, że wojna dobiega końca i jest młody i że Kościół stracił wielu kapłanów, że będzie potrzebny, zgłosił się na ochotnika do opieki nad zarażonymi. Służył im jako pielęgniarz i kapłan, aż sam zaraził się śmiertelną chorobą. Zmarł w męczarniach 22 lutego 1945 roku, na chwilę przed wyzwoleniem obozu. Święty Jan Paweł II podczas jego beatyfikacji w Toruniu podkreślał, że ta niezwykła wrażliwość i gotowość do ofiary wyrosły z harcerskiej szkoły oraz głębokiej formacji kapłańskiej.

Błogosławiony ksiądz Stefan Wincenty Frelichowski jest patronem Harcerstwa Polskiego.

Drugim z czczonych męczenników jest ksiądz Jerzy Popiełuszko, kapelan i patron Solidarności. W swoich kazaniach podczas Mszy za Ojczyznę często brał do ręki Krzyż, przypominając, że innej drogi do zmartwychwstania nie ma. Głosił, że zwycięstwo dobra nad złem, prawdy nad fałszem i miłości nad nienawiścią osiąga się wyłącznie przez Krzyż.

Ksiądz Jerzy nie był politykiem, był kapłanem głoszącym Ewangelię i katolicką naukę społeczną. Wzywał za świętym Pawłem: „Zło dobrem zwyciężaj”. Przypominał, że przemoc nie jest oznaką siły, lecz słabości, a najwspanialsze walki to te prowadzone siłą ludzkiej myśli.

W swoim ostatnim kazaniu w Bydgoszczy modlił się: „Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od rządzy odwetu i przemocy”. Za głoszenie prawdy był szkalowany, a w końcu zdradziecko porwany i uśmiercony przez służby komunistyczne w wodach Wisły pod Włocławkiem. Nigdy jednak nie dał się zastraszyć ani nie cofnął się w obronie ludzkiej godności i wolności. Przyjęcie relikwii tych dwóch wielkich kapłanów przypomina nam, że do zwycięstwa idzie się przez Krzyż. Błogosławieni Męczennicy, księże Stefanie i księże Jerzy, módlcie się za nami w naszych potrzebach.

Szczególny znak i zobowiązanie

— Ksiądz Stefan Wincenty Frelichowski całe swoje życie traktował jako służbę. Służył Bogu jako kapłan i drugiemu człowiekowi jako harcerz, ucząc się odpowiedzialności i braterstwa. Jego wiara przeszła najcięższą próbę podczas II wojny światowej w obozie w Dachau, gdzie mimo głodu, cierpienia i nieludzkich warunków niósł pocieszenie oraz nadzieję współtowarzyszom niedoli — powiedział Marcin Król, komendant hufca ZHP w Działdowie. — Obecny w naszej świątyni obraz patrona zyskuje dziś dopełnienie w postaci jego relikwii. Dla nas, harcerzy, to szczególny znak i zobowiązanie, by słowa przyrzeczenia harcerskiego stawały się codziennym czynem, odwagą oraz gotowością do niesienia pomocy.

Czuję się zaszczycony, że mogę brać udział w uroczystości wprowadzenia relikwii do kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Pamiętam słoneczny dzień i uroczystą procesję z kościoła św. Wojciecha do Świętego Krzyża, było to niezwykle ważne wydarzenie dla mieszkańców Działdowa, którzy mogli uczestniczyć we Mszy Świętej w odnowionej świątyni.

Wielką radość i satysfakcję odczuwam również dzisiaj. Obecność relikwii błogosławionych przypomina nam o wartościach, którym byli wierni aż do śmierci, o wierze, odwadze i służbie drugiemu człowiekowi. Niech ich przykład będzie dla nas źródłem siły, inspiracji oraz troski o naszą wspólnotę – powiedział Sławomir Willenberg, doktor i przedstawiciel Solidarności.

Serdeczne podziękowania od księdza dziekana Stanisława Kadzińskiego

Dziękuję Jego Ekscelencji ks. biskupowi Andrzejowi Suskiemu, Jego Ekscelencji ks. arcybiskupowi Józefowi Guzdkowi, Metropolicie Białostockiemu za przekazanie do naszej parafii relikwii bł. Ks. Jerzego Popiełuszki, Jego Ekscelencji ks. biskupowi Sławomirowi Oderowi – kapłanowi Diecezji Toruńskiej, a obecnie pasterzowi Diecezji Gliwickiej, księdzu prałatowi Wojciechowi Niedźwieckiemu, za przekazanie relikwii bł. Ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego. Dziękuję za wspólną modlitwę komendantowi Hufca w Działdowie harcmistrzowi Marcinowi Królowi, dziękuję harcmistrz Mirosławie Ostrowskiej oraz druhnom i druhom harcerzom. Dziękuję również zasłużonym przedstawicielom Solidarności, panu doktorowi Sławomirowi Willenbergowi oraz panu Zenonowi Wojnarowskiemu, jednym z wielu, którzy byli represjonowani przez służby minionego ustroju. Dziękuję również sekretarzowi księdza biskupa Andrzeja księdzu prałatowi Jarosławowi Kwaśniewskiemu za wspólną z nami modlitwę oraz za wszelkie wyrazy życzliwości okazywane naszej parafii przy różnych okazjach. Składam podziękowanie braciom kapłanom, jako moim najbliższym współpracownikom, dziękuję księżom wikariuszom. Dziękuję Radzie Duszpastersko-Ekonomicznej za gospodarską troskę o majątek parafii i wszelkie prorozwojowe inicjatywy. Dziękuję włodarzom Powiatu i Miasta oraz samorządowcom, zaangażowanym przedstawicielom firm z naszego terenu. Dziękuję właścicielom firmy Novcan – panom Władysławowi i Piotrowi Nowakowskim, firmie Colorbet i panu Robertowi Mendalce, firmie pana Piotra Rutyny oraz firmie pana Marcina Olszewskiego. Serdecznym Bóg Zapłać wszystkim tym rodzinom, które pozytywnie odpowiadają na apele i wspierają przedsięwzięcia w naszej parafii. Dziękuję za dokumentowanie naszych przedsięwzięć i uroczystości w formie foto-video pani Ewelinie Olszewskiej i panu Karolowi Wrombelowi. Za zaangażowanie i dbałość o piękny wystrój naszego kościoła, na wszystkie uroczystości dziękuję kwiaciarni „ANKA”. Dziękuję również wszystkim gościom i parafianom, dziękuję Liturgicznej Służbie Ołtarza, zespołowi „Pod Krzyżem”, panom organiście i kościelnemu, a także wszystkim osobom zaangażowanym na plebanii tak w dni powszednie, jak i w związku z przeżywanymi uroczystościami. Serdecznie dziękuję księdzu wicedziekanowi Janowi Pazerze, a także kapłanom kondekanalnym.

(Na zdjęciu głównym księżą podczas przy ołtarzu podczas uroczystej Mszy Świętej w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Działdowie)

(Galeria zawiera 123 zdjęcia, na których widać księży, osoby niosące relikwie, osoby przemawiające, księży odprawiających Mszę Świętą, wiernych podczas Mszy Świętej w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Działdowie) 

Dodał: Karol Wrombel Zdjęcia: Fotograf Ewelina Olszewska

Poprzedni artykuł Następny artykuł

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close