Kalendarz wydarzeń
Maratończyk Tomasz Nąć przebiegł ponad 100 km

Ogromne gratulacje dla Tomasza Nącia z Działdowa, który ukończył ultramaraton w 14 godzin i 36 minut a miał do pokonania trasę liczącą 103 kilometry. To niesamowity wyczyn. Niewielu jest w stanie pokonać taki dystans. Podziwiamy wytrwałość i pasję.
Był to maraton crossowy, biegnący przez lasy z Elbląga do Tolkmicka i z powrotem. Obejmował tereny Wysoczyzny Elbląskiej, malowniczej i tajemniczej kraina wyrastającej z Żuław Wiślanych oraz brzegów Zalewu Wiślanego To już szósty ultramaraton w którym udział wziął pan Tomasz. Ten odbył się w sobotę 25 kwietnia. Ale przygotowania do maratonu Tomasz Nąć rozpoczął we wrześniu ubiegłego roku. Polegały one na treningach biegowych i siłowych. — To walka z samym sobą, trzeba rozłożyć siły na cały dystans, a ból zaczyna doskwierać już od 40 kilometra — mówi Tomasz Nąć. — Logistycznie na trasie wspierały mnie żona i córka, za co im niezmiernie dziękuję. Dzięki również tym wszystkim, którzy wysyłali mi dobrą energię. Pamiętajcie, nie czekajcie, aż marzenia same się spełnią. Marzenia trzeba spełniać. Wszystkie miesiące ciężkich treningów były tego warte. Tego uczucia, które towarzyszy, kiedy przekracza się linię mety. Pan Tomasz Nąc na co dzień jest dyrektorem Zespołu Szkół nr 1 przy ul. Grunwaldzkiej w Działdowie, radnym miejskim i koordynatorem parkrun Działdowo. Szczególnie w pamięci zapadł mu ultramaraton w Bieszczadach, gdzie 96 kilometrów pokonał w 18,5 godziny. Był to wówczas teren bardzo wymagający, bo górzysty. Raz jeszcze gratulujemy i trzymamy kciuki za kolejne sportowe wyzwania.
(Na zdjęciu głównym Tomasz Nąć na mecie ultramaratonu, Ultra Wysoczyzna)





























