Kalendarz wydarzeń
Uderzył w drzewo i zbiegł z miejsca zdarzenia

Kierowca Kii uderzył w drzewo. Zamiast poczekać na służby, oddalił się z miejsca zdarzenia po tym, jak świadek wyczuł od niego zapach alkoholu i zadzwonił na numer alarmowy. Działdowscy kryminalni ustalili sprawcę zdarzenia. Mężczyzna poniesie odpowiedzialność przed sądem.
W sobotę (25 lipca) tuż przed północą na trasie Dębień-Truszczyny w gminie Rybno kierowca Kii wyjeżdżając z łuku drogi stracił panowanie nad autem, zjechał na drugi pas jezdni uderzając w drzewo, następnie samochód zatrzymał się bokiem na drugim drzewie. Zdarzenie widziała inna uczestniczka ruchu, która zatrzymała się, by porozmawiać z kierowcą i ustalić, czy ten nie potrzebuje żadnej pomocy. Kobieta wyczuła od niego silny zapach alkoholu. Ten widząc, że kobieta dzwoni, szybko oddalił się z miejsca. Policjanci z wydziału kryminalnego z Działdowa szybko ustalili kierowcę. To 42. letni mieszkaniec gminy Rybno. W chwili zatrzymania mężczyzna miał ponad jeden promil alkoholu w organizmie. Został osadzony w policyjnej celi do wytrzeźwienia i wyjaśnienia. Pojazd odholowano na parking strzeżony. W poniedziałek (27 lipca) mężczyzna usłyszał zarzuty, w tym kierowania pojazdem mechanicznym bez wymaganych uprawnień, bo jak się okazało, takich nie posiadał. Sprawa swój finał znajdzie w sądzie.
— Za przestępstwo kierowania w stanie nietrzeźwości pojazdem mechanicznym po drodze publicznej kodeks karny przewiduje dla sprawcy karę do 3 lat pozbawienia wolności, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata i świadczenie finansowe na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości minimum 5 tys. zł — mówi oficer prasowy Justyna Nowicka.
(Na zdjęciu głównym policyjny kogut)





























