Kalendarz wydarzeń
10 lipca 145. rocznica święceń kapłańskich Antoniego Juliana Nowowiejskiego. Kartka z kalendarza

Dzisiaj obchodzimy 145. rocznicę przyjęcia święceń kapłańskich przez Antoniego Juliana Nowowiejskiego – jednego z patronów Działdowa i męczennika z KL Soldau. Biskup Antoni Julian Nowowiejski, w przedmowie do znakomitej pracy Płock, Monografia historyczna napisał: „Droga przeszłości, co stoisz za nami, jakże miło z tobą przebywać! Zapach życia i pracy twojej jakże drogim jest dla tych, co otrzymali w spuściźnie imię Mazura i Płocczanina”. Jego rodzinną ziemią było Mazowsze, a on sam uważał się za Mazura, bo tak nazywano w XIX i XX wieku mieszkańców płockiej ziemi.
W 1865 roku rodzina Nowowiejskich przeniosła się do Radomia. Pierwszym nauczycielem dla przyszłego błogosławionego był ojciec, który nauczył go pisania i czytania po polsku i rosyjsku. 29 czerwca 1874 roku Antoni Julian przyjął sakrament bierzmowania w płockiej katedrze z rąk bp. Aleksandra Kazimierza Gintowt – Dziewałtowskiego. 7 września 1874 roku, po zdaniu odpowiednich egzaminów, został przyjęty w poczet alumnów Seminarium Duchownego im. św. Stanisława Kostki w Płocku. Wtedy studia seminaryjne trwały pięć lat. Pierwszy rok był okresem przygotowawczym, na drugim – alumni zdobywali wiedzę z filozofii. Pozostałe trzy lata to nauka teologiczna. Jak podaje ks. prof. Michał M. Grzybowski: „w Archiwum Diecezjalnym Płockim zachowała się Księga ocen alumnów Seminarium Duchownego w Pułtusku i Płocku z lat 1836 – 1877, a tym samym zachował się zapis z trzech pierwszych lat pobytu Nowowiejskiego w Seminarium Duchownym w Płocku”. Z zachowanych kronik wynika, że w latach 1874 – 1875 kleryk Nowowiejski nie był klasyfikowany, przy jego nazwisku widnieje adnotacja chory – cierpiący.
7 czerwca 1876 roku Antoni Julian otrzymał sutannę i święcenia mniejsze z rąk bp. Gintowta. Na czwartym roku seminarium (19 lutego 1878 roku) został dziekanem alumnów. Urząd ten pełnił do końca roku szkolnego. Był uczniem bardzo sumiennym i wzorowym, zdolnym i pracowitym, odznaczał się dobrymi obyczajami i, jak podaje ks. prof. Michał Grzybowski, „z każdym rokiem nabierał większej biegłości i polotu, jak wówczas mówiono. Zachowanie jego i obyczaje były zawsze wzorowe, co dawało przełożonym asumpt (zachętę), że można w niego inwestować.
Nadzieje się spełniły, bowiem przez wiele lat był profesorem uczelni, z której wyszedł i pasterzem płockiej diecezji” . Przełożeni wysłali ambitnego kleryka do Cesarskiej Rzymsko – Katolickiej Akademii Duchownej w Petersburgu (19 czerwca 1878 roku), co było niewątpliwym wyróżnieniem. Jak podaje ks. prof. M. Grzybowski:
„W czerwcu 1878 roku został wysłany na dalsze studia teologiczne do Akademii Duchownej w Petersburgu, uczelnia ta miała prawa nadawania stopni akademickich. Na tym zwykle kończono karierę naukową, kapłani potrzebni byli w diecezji, a i władza carska niechętnie patrzyła na tych, którzy chcieli robić doktoraty. O studiach zagranicznych nie było mowy. Kleryk Nowowiejski nadal odznaczał się pilnością, gorliwością, systematycznością i w 1882 roku ukończył studia jako magister teologii. Prace pisano po łacinie i po rosyjsku” .
Kleryk Nowowiejski dzięki swojej pracowitości oraz systematyczności zdobywał niezbędną wiedzę, „był ciekawy, pilny i zawzięty w nauce” . Powróciwszy na wakacje do Płocka, w katedrze otrzymał święcenia subdiakonatu (5 września 1880 roku) i diakonatu (8 września 1880 roku). 18 czerwca 1881 roku uzyskał stopień kandydata św. teologii, a 22 czerwca 1882 roku ks. Nowowiejski otrzymał stopień magistra teologii. Ks. Nowowiejski obronił rozprawę łacińską: De chronologia biblica Veteris Testamenti (O Chronologii Starego Testamentu) i rozprawę rosyjską: O pismach Żukowskogo Imperatrice Aleksandrie Fiedorownie i Wielikomu Kniaziu Konstantinu Nikołajewiczu. Po latach przygotowań, wytężonej pracy i nauki, wytrwałej modlitwy diakon Nowowiejski był gotowy do przyjęcia sakramentu święceń. Dla wielu ludzi, którzy mogli go poznać osobiście najpierw jako księdza, a później jako biskupa, Antoni Julian Nowowiejski był człowiekiem ukształtowanym według Bożego Ducha, ustanowionym dla ludu, pragnącym świadczyć o odwiecznej Miłości Boga. Jego głęboka duchowość wypływała z duchowości eucharystycznej, była oparta na autentycznej wierze, prawdziwej pokorze, niezwykłej prostocie serca i prawości charakteru, kulcie prawdy, umiłowania drugiego człowieka.
„Długie lata życia i biskupstwa abpa A. J. Nowowiejskiego ujawniły bardzo wyraźnie jego nieprzeciętną osobowość i duchowość. Wynosząc z domu rodzinnego głęboką wiarę
i wysoką kulturę duchową, obdarzony niezwykłą siłą woli oraz zdolnościami umysłowymi, umiejąc współpracować z Łaską, osiągnął znaczny stopień doskonałości chrześcijańskiej, który umożliwił mu chlubnie wypełnić swoje życiowe zadania kapłana, a potem biskupa”.
10 lipca 1881 roku w katedrze płockiej odbyła się uroczystość przyjęcia sakramentu kapłaństwa z rąk biskupa pomocniczego przez dwóch diakonów płockiego seminarium. Byli to: ks. Aleksander Zaremba i ks. Antoni Julian Nowowiejski, który miał wówczas 23 lata. Po błogosławieństwie biskup udzielił ostatniego pouczenia dla nowo wyświęconych prezbiterów: „Najmilsi synowie, pilnie rozważajcie przyjęte święcenia i brzemię włożone na wasze barki. Starajcie się żyć święcie i pobożnie oraz podobać się wszechmogącemu Bogu, abyście mogli uzyskać Jego łaskę, której niech wam raczy udzielić w Swoim miłosierdziu”.
Po powrocie do Płocka ks. Nowowiejski został mianowany profesorem w seminarium. W sierpniu skierowano go do parafii św. Bartłomieja z przeznaczeniem na rektora seminaryjnego kościoła św. Jana Chrzciciela. W październiku rozpoczął pracę jako nauczyciel religii w elementarnej szkole męskiej. Biskup płocki Kacper Borowski powierzył ks. Nowowiejskiemu stanowisko wicerektora płockiego seminarium, które pełnił od 9 lipca 1883 roku. Tę funkcję sprawował przez 18 lat. Bardzo sumiennie wypełniał obowiązki wykładowcy, moderatora i wychowawcy. Lubiany przez kleryków starał się ich rozumieć, pomagał, wspierał. Był wielkim wychowawcą otwartym na potrzeby współbraci i kleryków, troszczył się o każdą spotkaną osobę, której starał się pomóc, podźwignąć, wesprzeć i ukierunkować ku dobremu.
Andrzej Rutecki, Stowarzyszenie Pamięć i Tożsamość
(Na zdjęciu głównym Błogosławiony Antoni Julian Nowowiejski)





























