Działdowo.pl | Internetowy serwis informacyjny miasta Działdowa

Wtorek, 21.07.2026r.

Imieniny: Daniela, Diany, Wawrzyńca

Powrót powrót

10 lipca 145. rocznica święceń kapłańskich Antoniego Juliana Nowowiejskiego. Kartka z kalendarza

Dzisiaj obchodzimy 145. rocznicę przyjęcia święceń kapłańskich przez Antoniego Juliana Nowowiejskiego – jednego z patronów Działdowa i męczennika z KL Soldau. Biskup Antoni Julian Nowowiejski, w przedmowie do znakomitej pracy Płock, Monografia historyczna napisał: „Droga przeszłości, co stoisz za nami, jakże miło z tobą przebywać! Zapach życia i pracy twojej jakże drogim jest dla tych, co otrzymali w spuściźnie imię Mazura i Płocczanina”. Jego rodzinną ziemią było Mazowsze, a on sam uważał się za Mazura, bo tak nazywano w XIX i XX wieku mieszkańców płockiej ziemi.

W 1865 roku rodzina Nowowiejskich przeniosła się do Radomia. Pierwszym nauczycielem dla przyszłego błogosławionego był ojciec, który nauczył go pisania i czytania po polsku i rosyjsku. 29 czerwca 1874 roku Antoni Julian przyjął sakrament bierzmowania w płockiej katedrze z rąk bp. Aleksandra Kazimierza Gintowt – Dziewałtowskiego. 7 września 1874 roku, po zdaniu odpowiednich egzaminów, został przyjęty w poczet alumnów Seminarium Duchownego im. św. Stanisława Kostki w Płocku. Wtedy studia seminaryjne trwały pięć lat. Pierwszy rok był okresem przygotowawczym, na drugim – alumni zdobywali wiedzę z filozofii. Pozostałe trzy lata to nauka teologiczna. Jak podaje ks. prof. Michał M. Grzybowski: „w Archiwum Diecezjalnym Płockim zachowała się Księga ocen alumnów Seminarium Duchownego w Pułtusku i Płocku z lat 1836 – 1877, a tym samym zachował się zapis z trzech pierwszych lat pobytu Nowowiejskiego w Seminarium Duchownym w Płocku”. Z zachowanych kronik wynika, że w latach 1874 – 1875 kleryk Nowowiejski nie był klasyfikowany, przy jego nazwisku widnieje adnotacja chory – cierpiący.

7 czerwca 1876 roku Antoni Julian otrzymał sutannę i święcenia mniejsze z rąk bp. Gintowta. Na czwartym roku seminarium (19 lutego 1878 roku) został dziekanem alumnów. Urząd ten pełnił do końca roku szkolnego. Był uczniem bardzo sumiennym i wzorowym, zdolnym i pracowitym, odznaczał się dobrymi obyczajami i, jak podaje ks. prof. Michał Grzybowski, „z każdym rokiem nabierał większej biegłości i polotu, jak wówczas mówiono. Zachowanie jego i obyczaje były zawsze wzorowe, co dawało przełożonym asumpt (zachętę), że można w niego inwestować.

Nadzieje się spełniły, bowiem przez wiele lat był profesorem uczelni, z której wyszedł i pasterzem płockiej diecezji” . Przełożeni wysłali ambitnego kleryka do Cesarskiej Rzymsko – Katolickiej Akademii Duchownej w Petersburgu (19 czerwca 1878 roku), co było niewątpliwym wyróżnieniem. Jak podaje ks. prof. M. Grzybowski:

„W czerwcu 1878 roku został wysłany na dalsze studia teologiczne do Akademii Duchownej w Petersburgu, uczelnia ta miała prawa nadawania stopni akademickich. Na tym zwykle kończono karierę naukową, kapłani potrzebni byli w diecezji, a i władza carska niechętnie patrzyła na tych, którzy chcieli robić doktoraty. O studiach zagranicznych nie było mowy. Kleryk Nowowiejski nadal odznaczał się pilnością, gorliwością, systematycznością i w 1882 roku ukończył studia jako magister teologii. Prace pisano po łacinie i po rosyjsku” .

Kleryk Nowowiejski dzięki swojej pracowitości oraz systematyczności zdobywał niezbędną wiedzę, „był ciekawy, pilny i zawzięty w nauce” . Powróciwszy na wakacje do Płocka, w katedrze otrzymał święcenia subdiakonatu (5 września 1880 roku) i diakonatu (8 września 1880 roku). 18 czerwca 1881 roku uzyskał stopień kandydata św. teologii, a 22 czerwca 1882 roku ks. Nowowiejski otrzymał stopień magistra teologii. Ks. Nowowiejski obronił rozprawę łacińską: De chronologia biblica Veteris Testamenti (O Chronologii Starego Testamentu) i rozprawę rosyjską: O pismach Żukowskogo Imperatrice Aleksandrie Fiedorownie i Wielikomu Kniaziu Konstantinu Nikołajewiczu. Po latach przygotowań, wytężonej pracy i nauki, wytrwałej modlitwy diakon Nowowiejski był gotowy do przyjęcia sakramentu święceń. Dla wielu ludzi, którzy mogli go poznać osobiście najpierw jako księdza, a później jako biskupa, Antoni Julian Nowowiejski był człowiekiem ukształtowanym według Bożego Ducha, ustanowionym dla ludu, pragnącym świadczyć o odwiecznej Miłości Boga. Jego głęboka duchowość wypływała z duchowości eucharystycznej, była oparta na autentycznej wierze, prawdziwej pokorze, niezwykłej prostocie serca i prawości charakteru, kulcie prawdy, umiłowania drugiego człowieka.

„Długie lata życia i biskupstwa abpa A. J. Nowowiejskiego ujawniły bardzo wyraźnie jego nieprzeciętną osobowość i duchowość. Wynosząc z domu rodzinnego głęboką wiarę

i wysoką kulturę duchową, obdarzony niezwykłą siłą woli oraz zdolnościami umysłowymi, umiejąc współpracować z Łaską, osiągnął znaczny stopień doskonałości chrześcijańskiej, który umożliwił mu chlubnie wypełnić swoje życiowe zadania kapłana, a potem biskupa”.

10 lipca 1881 roku w katedrze płockiej odbyła się uroczystość przyjęcia sakramentu kapłaństwa z rąk biskupa pomocniczego przez dwóch diakonów płockiego seminarium. Byli to: ks. Aleksander Zaremba i ks. Antoni Julian Nowowiejski, który miał wówczas 23 lata. Po błogosławieństwie biskup udzielił ostatniego pouczenia dla nowo wyświęconych prezbiterów: „Najmilsi synowie, pilnie rozważajcie przyjęte święcenia i brzemię włożone na wasze barki. Starajcie się żyć święcie i pobożnie oraz podobać się wszechmogącemu Bogu, abyście mogli uzyskać Jego łaskę, której niech wam raczy udzielić w Swoim miłosierdziu”.

Po powrocie do Płocka ks. Nowowiejski został mianowany profesorem w seminarium. W sierpniu skierowano go do parafii św. Bartłomieja z przeznaczeniem na rektora seminaryjnego kościoła św. Jana Chrzciciela. W październiku rozpoczął pracę jako nauczyciel religii w elementarnej szkole męskiej. Biskup płocki Kacper Borowski powierzył ks. Nowowiejskiemu stanowisko wicerektora płockiego seminarium, które pełnił od 9 lipca 1883 roku. Tę funkcję sprawował przez 18 lat. Bardzo sumiennie wypełniał obowiązki wykładowcy, moderatora i wychowawcy. Lubiany przez kleryków starał się ich rozumieć, pomagał, wspierał. Był wielkim wychowawcą otwartym na potrzeby współbraci i kleryków, troszczył się o każdą spotkaną osobę, której starał się pomóc, podźwignąć, wesprzeć i ukierunkować ku dobremu.

Andrzej Rutecki, Stowarzyszenie Pamięć i Tożsamość

(Na zdjęciu głównym Błogosławiony Antoni Julian Nowowiejski)

Dodał: mcz

Poprzedni artykuł Następny artykuł

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close