Działdowo.pl | Internetowy serwis informacyjny miasta Działdowa

Poniedziałek, 20.07.2026r.

Imieniny: Czesława, Hieronima, Małgorzaty

Powrót powrót

Magdalena Schulz-Pietruszka i Rafał Kołakowski – bardzo udany debiut w biegu Rzeźnika

Magdalena Schulz-Pietruszka i Rafał Kołakowski

W 23. Biegu Rzeźnika 2026 w Bieszczadach udział wziął duet damko-męski z Działdowa, Magdalena Schulz-Pietruszka i Rafał Kołakowski. Gratulujemy kondycji, wytrwałości, ukończenia biegu i takiej wyjątkowej pasji. To był bardzo udany debiut, Magdalena i Rafał zajęli 28 miejsce na 82 startujące pary. Ich wynik to 14 godzin i 55 minut.

Pani Magdalena i pan Piotr, zawodnicy KS Schulo Team Działdowo wzięli udział w 23. Biegu Rzeźnika na dystansie 80 km. Bieg odbył się 5 czerwca, a bazą i metą była miejscowość Cisna. Biegacze wystartowali o godz. 3.00 nad ranem. A biegli niecałe 15 godzin. W biegu udział wzięło udział pawie 500 osób.

— Na powitanie odbył się z koncert, w którym nie zbrakło utworu „Bieszczadzkie anioły”. I właśnie ta piosenka towarzyszyła mi przez całą drogę do samej Cisnej — mówi Magdalena Szchulz-Pietruszka. — To były niesamowite wrażenia, noc, góry, cisza, brak zasięgu, pozostało tylko biec i być tu i teraz. I właśnie to było najpiękniejsze. Czułam spokój, szczęście i ogromną wdzięczność. Wszystko zagrało, mogłam więcej i więcej, a to był mój pierwszy tak długi bieg. Na szczęście obyło się bez problemów. A każdy kilometr był wyjątkowy, przepiękne krajobrazy, a także inni biegacze stawiający czoła takiemu wyzwaniu. Gdy dotarłam do mety i zobaczyłam rodzinę, wtedy ogarnęło mnie wzruszenie, że mi się udało, że spełniałam marzenie. A mój mąż Łukasz dokładnie 20 lat temu brał udział w 3. edycji Rzeźnika i teraz zrozumiałam co musiał wówczas czuć.

— Nie jestem biegaczem ultra, lubię krótsze dystanse — opowiada Rafał Kołakowski. — Może właśnie dlatego kusiło mnie, aby się sprawdzić. Wystarczyło tylko znaleźć drugą taką ciekawską osobę. I znalazłem. Wystartowałem w parze mieszanej z Magdaleną Schulz-Pietruszką.

A jakie są Pana wrażenia z biegu?

— Bieg specyficzny, start o 3.00 rano, więc na samym starcie jesteś już zmęczony i niewyspany — mówi Rafał Kołakowski. — Można za to, jak się już rozwidniło, podziwiać piękne widoki i nawiązywać nowe znajomości. W biegach na 5 km nigdy mi się to nie udawało. Trasa była bardzo wymagająca góry, kamienie, strumienie, korzenie i błoto, to tak w skrócie. Ale dobór dobrego partnera był kluczowy. Dlatego serdecznie dziękuję Magdzie.

(Na zdjęciu głównym Magdalena Schulz-Pietruszka i Rafał Kołakowski)

Dodał: Karol Wrombel

Poprzedni artykuł Następny artykuł

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close