Działdowo.pl | Internetowy serwis informacyjny miasta Działdowa

Niedziela, 31.05.2026r.

Imieniny: Anieli, Petroneli

Powrót powrót

103 lata temu, 23 stycznia 1923 roku Mieczysława Kowalska przekroczyła furtę klasztoru klarysek kapucynek w Przasnyszu. Kartka z kalendarza

portret błogosławionej s. Marii Teresy Kowalskiej

Błogosławiona siostra Maria Teresa Kowalska OSCCap – cicha męczennica wiary. Błogosławiona siostra Maria Teresa Kowalska, klaryska kapucynka, jest jedną z najbardziej przejmujących postaci polskiego Kościoła XX wieku. Jej życie, ukryte za murami klauzury, a zakończone męczeńską śmiercią w niemieckim obozie koncentracyjnym w Działdowie, stało się świadectwem niezłomnej wiary, miłości do Boga i wierności powołaniu aż do końca.

Dzieciństwo i młodość

Przyszła błogosławiona urodziła się 19 września 1902 roku w Warszawie i na chrzcie świętym otrzymała imię Mieczysława. Wychowywała się w rodzinie robotniczej, w której ojciec – warszawski szewc – po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej zdecydował o wyjeździe do ZSRR. Nie są znane przyczyny tego kroku, być może decyzja o wyjeździe części rodziny Kowalskich do Kijowa miała podłoże ekonomiczne. Mieczysława pozostawszy w Warszawie wyróżniała się wrażliwością, skromnością i pobożnością. Chętnie uczestniczyła w nabożeństwach w kościele kapucynów przy ul. Miodowej, a jej marzeniem było całkowite oddanie życia Chrystusowi.

Po ukończeniu pensji dla dziewcząt i krótkim okresie pracy zawodowej coraz wyraźniej dojrzewało w niej powołanie zakonne. Pociągało ją życie ukryte, ciche, ofiarowane Bogu w modlitwie i wyrzeczeniu. Ostatecznie zdecydowała się na wstąpienie do klasztoru klarysek kapucynek, jednej z najbardziej kontemplacyjnych gałęzi życia zakonnego w Kościele, w czym utwierdził ją jej spowiednik o. Beniamin Zontag z warszawskiej wspólnoty kapucynów. On też wskazał jej klasztor w Przasnyszu jako miejsce, w którym mogłaby poświęcić swoje życie służbie Bogu.

Życie zakonne w Przasnyszu

103 lata temu, 23 stycznia 1923 roku Mieczysława Kowalska przekroczyła furtę klasztoru klarysek kapucynek w Przasnyszu. Przyjmując habit zakonny, otrzymała imię Maria Teresa od Dzieciątka Jezus, nawiązujące do duchowości św. Teresy z Lisieux – „małej drogi” dziecięcej ufności i miłości. Duchowość ta głęboko ukształtowała jej życie.

Siostra Maria Teresa prowadziła życie proste, naznaczone modlitwą, pracą i posłuszeństwem. Pełniąc posługę zakonną w codziennym trudzie realizowała swoje powołanie do świętości. W klasztorze przasnyskim pełniła funkcję furtianki, zakrystianki i bibliotekarki. Opiekowała się także nowo przyjętymi kandydatkami do życia zakonnego. Współsiostry zapamiętały ją jako osobę łagodną, uśmiechniętą i bardzo obowiązkową. Pomimo słabego zdrowia – cierpiała na gruźlicę płuc, nie skarżyła się i starała się wiernie wypełniać codzienne obowiązki.

Centralnym punktem jej życia była Eucharystia oraz adoracja Najświętszego Sakramentu. Siostra Maria Teresa chętnie podejmowała drobne ofiary i umartwienia, ofiarując je w intencjach Kościoła, Ojczyzny i ludzi cierpiących. Jej życie duchowe było głębokie, choć całkowicie ukryte.

II wojna światowa – czas próby

Wybuch II wojny światowej wniósł dramatyczne zmiany także do życia klauzurowego klasztoru w Przasnyszu. Okupacja niemiecka oznaczała ciągłe zagrożenie, niedostatek i niepewność jutra. Siostry mimo to trwały na modlitwie, starając się być duchowym wsparciem dla mieszkańców miasta, w tym prześladowanych Żydów.

We wrześniu 1941 roku niemieckie władze okupacyjne, w tamach tzw. Intelligenzaktion dokonały aresztowania przasnyskich wspólnot zakonnych, w tym sióstr klarysek kapucynek. Powodem była ich przynależność do Kościoła oraz nieugięta postawa duchowieństwa Diecezji Płockiej wobec polityki okupanta. Siostry zostały w dramatycznych okolicznościach wyprowadzone z klasztoru i wywiezione do obozu koncentracyjnego KL Soldau (Działdowo).

Dla delikatnej i osłabionej gruźlicą siostry Marii Teresy warunki obozowe okazały się szczególnie wyniszczające. Głód, zimno, ciężka praca, brak opieki medycznej oraz nieustanne upokorzenia szybko doprowadziły do skrajnego wyczerpania organizmu. Mimo cierpienia nie traciła jednak wiary. Według relacji współwięźniarek, nawet w obozie starała się modlić, podnosić innych na duchu i przyjmować cierpienie jako ofiarę składaną Bogu.

Męczeńska śmierć

Siostra Maria Teresa Kowalska zmarła 25 lipca 1941 roku w obozie Soldau, mając zaledwie 39 lat. Jej śmierć była bezpośrednim skutkiem nieludzkich warunków, w jakich przyszło przebywać siostrom zajmującym celę nr 31. Kościół uznał jej śmierć za męczeństwo, ponieważ została pozbawiona życia z powodu wierności Chrystusowi i powołaniu zakonnemu. W jednej z ostatnich wypowiedzi przed śmiercią s. Maria Teresa ofiarowała swoje życie za uwolnienie pozostałych sióstr z obozu, co rzeczywiście nastąpiło dwa tygodnie po jej męczeńskiej śmierci. Wśród sióstr pozostało jednak świadectwo wiary i miłości, które przetrwało w pamięci przasnyskiej wspólnoty.

Beatyfikacja i kult

13 czerwca 1999 roku papież Jan Paweł II beatyfikował siostrę Marię Teresę Kowalską w gronie 108 błogosławionych męczenników II wojny światowej. Uroczystość ta była nie tylko hołdem dla jej osobistej ofiary, lecz także przypomnieniem ogromnej ceny, jaką Kościół w Polsce zapłacił za wierność Ewangelii w czasach totalitaryzmu. Od momentu beatyfikacji jej postać stała się bliższa wielu wiernym. Jest szczególnie czczona w środowiskach zakonnych oraz wśród osób, które odkrywają wartość modlitwy, ofiary i życia ukrytego. Obecnie kult błogosławionej obecny jest również poza granicami Polski – w Brazylii, Stanach Zjednoczonych i wśród Polonii na całym świecie min. dzięki relikwiom, jakie od niedawna posiada przasnyska wspólnota, a po które zgłaszać się mogą księża proboszczowie chcący zainicjować kult błogosławionej w swoich parafiach. W tym celu należy skontaktować się bezpośrednio z siostrami korzystając z danych kontaktowych podanych na stronie zgromadzenia https://klaryskikapucynki.pl/

Przesłanie dla współczesnych

Błogosławiona siostra Maria Teresa Kowalska pokazuje, że świętość nie zawsze rodzi się na oczach świata. Jej życie było ciche, niepozorne, pozbawione rozgłosu, a jednak w oczach Boga okazało się niezwykle owocne. Uczy, że wierność w małych rzeczach, codzienna modlitwa i gotowość do ofiary mają ogromną wartość.

Jej męczeństwo jest również przestrogą przed ideologiami, które odrzucają Boga i godność człowieka. Jednocześnie jest źródłem nadziei – przypomina, że nawet w najbardziej nieludzkich warunkach można zachować wolność serca i miłość.

Dla współczesnego człowieka, często zagubionego w pośpiechu i hałasie świata, błogosławiona Maria Teresa Kowalska pozostaje świadkiem ciszy, zaufania i całkowitego zawierzenia Bogu. Jej życie potwierdza, że droga „małej miłości” prowadzi do prawdziwej wielkości i wiecznej chwały, przypomina także, że nawet za murami klauzury można stać się świadkiem Ewangelii aż do przelania krwi, a miłość do Boga jest silniejsza niż terror i przemoc.

dr Jakub Maria Kowalski 

(Na zdjęciu głównym Błogosławiona siostra Maria Teresa Kowalska)

Dodał: Karol Wrombel

Poprzedni artykuł Następny artykuł

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close